poniedziałek, 13 marca 2017

Czym się różni balkon od humanisty?


Jeśli jeszcze nie znacie tego dowcipu, już podpowiadam - balkon utrzyma rodzinę. Przynajmniej taka jest oficjalna wersja, którą pragnę zdementować niniejszym wpisem. Między balkonem, a humanistą istnieje jeszcze jedna zasadnicza różnica - humanista jest człowiekiem i bardzo łatwo wzbudzić w nim poczucie niższości, gdy z każdej strony bombardowany jest przeświadczeniem o własnej miernocie oraz braku perspektyw dla ludzi z jego predyspozycjami.

Wiadomo na przykład, że jedyne co potrafią poloniści to lać wodę, a całą istotą i sensem lekcji języka polskiego jest znajomość na pamięć Inwokacji z "Pana Tadeusza". Historycy to jeszcze dziwniejszy twór. Nikt nie wie, po co istnieją. Chyba tylko po to, by podjudzać kiboli do rozróby hasłami o ojcach, dziadach i sztandarach. A reszta, ta z którą przeciętny Polak nigdy nie musi się zetknąć w swoim życiu? Proszę Was... Inne dziedziny humanistyczne nie są już nawet po to, by zmniejszyć bezrobocie wśród nauczycieli.

Oczywiście odpowiedzialność za podobne przekonania ponosi system edukacji. Niestety ten jest już obciążony taką masą grzechów, że kolejne oskarżenie to jedynie kropla w morzu nienawiści ogółu społeczeństwa do przyjętych rozwiązań. Nie wierzę by wobec ogromu zjawiska wpis ten mógł cokolwiek pomóc, ale nie wypada stwierdzać, że edukacja humanistyczna ma sens i nie podawać argumentów na usprawiedliwienie tak śmiałej tezy

Otóż, Szanowni Państwo Nie-humaniści, ideą lekcji języka polskiego nie jest wtłoczenie dzieciom do głowy idei, iż Słowacki wielkim poetą był. (Bo nie był.) Wypracowania mają nie tylko nauczyć wypowiadania się na piśmie, ale także wyszukiwania argumentów oraz właściwej interpretacji słów autora, szczególnie tego nie ujmującego przekazu wprost. I nie, nikogo na maturze nie interesuje zdanie ucznia, ponieważ sprawdzana jest umiejętność zrozumienia intencji autora, a nie światopogląd zdającego.

Tego by jeszcze tylko brakowało...

Lekcje historii zaś mają na celu nie pobudzenie patriotycznej świadomości, jak chciałaby prawica. Historia powinna spowodować wzrost uczniowskiej odporności na wciskanie kitu przez różnorakie opcje polityczne, by nie dali sobie wmówić ani istnienia wielkiego imperium lechitów, które miałoby prowadzić zwycięskie walki z Juliuszem Cezarem ani, że to kościół spowodował cywilizacyjny regres po upadku cesarstwa zachodniorzymskiego, bo z takimi opiniami też się spotkałam.

Ponadto warto pamiętać, że nauka historii obejmuje także podstawowe rozumienie zachodzących na świecie procesów, również gospodarczych.

Oczywiście w jednych szkołach wciąż funkcjonuje stary model, w którym rację ma tylko i wyłącznie nauczyciel, a wszelka dyskusja jest zakazana. Oczywiście do wspomnianych lekcji dochodzi jeszcze masa innej wiedzy, ale wcale nie na tym zagadnieniu chciałam się dzisiaj skupić.

Wróćmy do naszej śmiałej koncepcji, że humanista jest człowiekiem i ma uczucia.

Najgorszy w chodzeniu do klasy humanistycznej, czyli takiej jak moja, nie jest już chyba nawet brak perspektyw, ale ciągłe powtarzanie nam przez znajomych/rodzinę/nauczycieli/przypadkowych przechodniów/ogół społeczeństwa, że jesteśmy do niczego, że nasza wiedza jest równie wartościowa jak importowane z Chin buble, a my sami powinniśmy jak najszybciej nauczyć się prowadzić ciągnik albo zrobić kurs spawacza, by być chociaż jak ten balkon i utrzymać rodzinę.

Zastanawiam się, jakie wspaniałe kariery zrobili ci wszyscy nie-humaniści i kto im w ogóle dał prawo orzekać w kwestii inteligencji nawet nie jednostek, ale ogromnej grupy o humanistycznych zainteresowaniach i umiejętnościach. Bo czy naprawdę lepiej by było, gdybym poszła, jak chciałam, do biol-chemu, gdzie przemęczyłabym się trzy lata, potem następne pięć na studiach, a na koniec skończyła nie wiedząc nic, bo rzeczy, za którymi nie przepadamy niezbyt nam też wchodzą do głowy?

Tak sobie też myślę... Czy przypadkiem każdy, kto dzisiaj nie umie poprawnie wyrażać się w języku polskim, a na świadectwie maturalnym miał minimum dwa z matematyki, nie jest od razu umysłem ścisłym?

1 komentarz:

  1. nie zapominaj o tym jak Rzym upadł przez homoseksualizm xD

    OdpowiedzUsuń